Biuro prasowe Ford Polska

Pięć seryjnych Fordów ruszyło na najwyższy wulkan świata. Jak się sprawdziły?

Biuro zespołu odpowiedzialnego za testy układów napędowych na dużych wysokościach nie przypomina typowego miejsca pracy. Większość czasu pracownicy spędzają w komorze klimatycznej w Dearborn, gdzie odtwarzane są warunki panujące na wysokości 3660 metrów n.p.m., z rozrzedzonym powietrzem i zmienną temperaturą. Kiedy przychodzi czas na końcową weryfikację, zespół przenosi się do hrabstwa Summit w Kolorado. To właśnie tam znajdują się najwyżej położone utwardzone drogi Ameryki Północnej, docierające do około 4270 m nad poziomem morza.

Biuro zespołu odpowiedzialnego za testy układów napędowych na dużych wysokościach nie przypomina typowego miejsca pracy. Większość czasu pracownicy spędzają w komorze klimatycznej w Dearborn, gdzie odtwarzane są warunki panujące na wysokości 3660 metrów n.p.m., z rozrzedzonym powietrzem i zmienną temperaturą. Kiedy przychodzi czas na końcową weryfikację, zespół przenosi się do hrabstwa Summit w Kolorado. To właśnie tam znajdują się najwyżej położone utwardzone drogi Ameryki Północnej, docierające do około 4270 m nad poziomem morza.

Takie warunki testów nie są dziełem przypadku. Odzwierciedlają miejsca, w których klienci Forda jeżdżą, pracują i realizują swoje pasje na co dzień. Sprawdza się tam, czy silnik bez problemu uruchomi się podczas siarczystych mrozów, czy samochód holujący ciężką przyczepę pod sześcioprocentowe wzniesienie utrzyma tempo bez redukcji biegów. Testuje się również, czy na górskiej drodze na wysokości 3350 m n.p.m. kierowca będzie dysponował wystarczającym zapasem mocy, aby bezpiecznie wyprzedzić inny pojazd.

Testy wykraczają znacznie poza to, z czym ma do czynienia przeciętny użytkownik. Są planowane z myślą o najbardziej wymagających klientach – tych, którzy wykorzystują możliwości swoich samochodów do maksimum. Dlatego, gdy zespół usłyszał, że grupa podróżników planuje w lutym 2026 roku wjechać dwoma Rangerami Raptorami 1, modelami Expedition Tremor i Expedition oraz Everestem na najwyższy czynny wulkan świata w Chile, natychmiast zapadła decyzja, aby wykorzystać taką okazję.

Celem wyprawy był udział w maratonie górskim i ustanowienie rekordu Guinnessa: przebiegnięcie maratonu ze szczytu Ojos del Salado (6706 m n.p.m.) w dół aż do poziomu morza. Ekipa sportowa wykorzystywała samochody marki Ford, by pokonać większość drogi w górę. Jeżeli to nie oznacza przekraczania granic możliwości, to trudno wyobrazić sobie lepszy przykład.

Droga w nieznane

Przed startem wyprawy maratończyków wraz z zespołem przeanalizowaliśmy wszystkie dostępne dane, by odpowiedzieć na jedno pytanie: czy samochody poradzą sobie na tak ekstremalnej wysokości? Nasza ocena opierała się na poznanych wcześniej możliwościach tych modeli.

Dotąd najwyższym punktem naszych badań w Ameryce Północnej była wysokość około 4270 m nad poziomem morza. Analiza wyników z tych testów, uzupełniona o dane z podobnych pojazdów eksploatowanych w Tybecie, na wysokościach dochodzących do 5800 m n.p.m., dała nam jednak podstawy, by za spokojem patrzeć na nadchodzące wyzwanie. Systemy sterowania zostały zaprojektowane tak, aby chronić podzespoły, a nasze analizy potwierdziły, że wszystkie elementy pracowały w granicach założonych parametrów konstrukcyjnych.

Na tym jednak nie poprzestaliśmy. W jednym z samochodów zainstalowaliśmy rejestrator danych, a zespół w Chile przejechał całą trasę jeszcze przed rozpoczęciem wyprawy. Dane zebrane w rzeczywistych warunkach ostatecznie potwierdziły, że pojazdy będą mogły bezproblemowo wspierać sportowców podczas tej wyjątkowej ekspedycji.

Mimo wszystko istnieje różnica między „ze spokojem patrzeć na to wyzwanie”, a „mieliśmy całkowitą pewność”. Znaliśmy parametry pojazdów i wyniki naszych prac inżynieryjnych. Nie mogliśmy jednak przewidzieć zmian samego środowiska: jak silny będzie wiatr, jak szybko mogą zmieniać się warunki pogodowe, ani jak ekstremalnie niskie będą temperatury w nocy. Nasze dane dawały nam solidny punkt odniesienia, ale w pewnym momencie musieliśmy zaufać, że zastosowane rozwiązania inżynieryjne sprawdzą się w praktyce. To trochę jak udział w maratonie – można trenować bardzo dużo, ale ostateczny sprawdzian następuje dopiero w dniu zawodów. Gdyby samochody zawiodły, oznaczałoby to, że maratończycy zostaliby uwięzieni bez szybkiej możliwości powrotu na start na górze, ani zjazdu na dół.

Nie moglibyśmy się dowiedzieć, jak radziły sobie pojazdy, dopóki nie znalazłyby się z powrotem w zasięgu sieci komórkowej, gdzie zyskiwaliśmy dostęp do zebranych podczas podjazdu danych z rejestratorów. Systemy zadziałały dokładnie tak, jak przewidywaliśmy – nawet w środowisku położonym znacznie wyżej, niż oficjalne poligony testowe Forda.

Modele Expedition, Rangery Raptory i Everest były wielokrotnie uruchamiane na zimno podczas kilku noclegów w obozie bazowym, znajdującym się na wysokości 4328 m n.p.m. i każdy z pojazdów działał bez najmniejszych problemów. Zespół poszedł jeszcze dalej i sprawdził wszystkie trzy modele na wysokościach od 5608 do 5913 m n.p.m.. Żaden silnik nie wymagał dodatkowych prób ani specjalnych zabiegów, aby rozpocząć pracę.

Podczas jazdy szczególną uwagę poświęcono Rangerowi Raptorowi, który miał podjąć próbę ustanowienia rekordu największej różnicy wysokości pokonanej przez pojazd. Ostatecznie Ranger Raptor z silnikiem 3.0 EcoBoost w ciągu trzech dni wspiął się na wysokość 5900 m n.p.m.. Większy Expedition Tremor z jednostką 3.5 EcoBoost osiągnął wysokość 5765 m n.p.m..

Ranger Raptor dotarł na maksymalną wysokość podczas rozpoznania trasy wyścigu, pokonując podjazdy o nachyleniu sięgającym 30% na trudnym, piaszczystym podłożu. Przez cały czas samochód reagował na polecenia kierowcy i pozostawał w granicach założonych parametrów konstrukcyjnych.

Stworzony na najtrudniejsze drogi, gotów na wszystko

Tak dobre wyniki nie były dziełem przypadku. Stanowiły potwierdzenie solidnej pracy projektowej i przemyślanych rozwiązań inżynieryjnych.

Kluczową rolę odegrał turbodoładowany silnik EcoBoost oraz zaawansowany układ jego sterowania. Można go porównać do płuc silnika. Wraz ze wzrostem wysokości powietrze staje się coraz rzadsze, przez co silnik wolnossący zaczyna odczuwać jego niedobór. Przyjmuje się, że na każde 300 metrów wzrostu wysokości traci on około 3% swojej mocy. Turbina spręża dostępne powietrze i wtłacza je do silnika, umożliwiając mu utrzymanie osiągów tam, gdzie w innych warunkach byłoby to niemożliwe.

Jest jednak pewien paradoks. Silnik turbodoładowany może nadal zwiększać ciśnienie doładowania, narażając podzespoły na obciążenia przekraczające ich bezpieczne granice. Dlatego naszym zadaniem było opracowanie systemu sterowania, który pozwala w pełni wykorzystać potencjał silnika, jednocześnie skutecznie chroniąc jego elementy.

Przeciętny użytkownik samochodu Ford nie wjeżdża na wulkany Ameryki Południowej. Na co dzień dojeżdża do pracy, przewozi materiały z marketu budowlanego, czy wybiera się z rodziną na wakacje. Jednak te same rozwiązania konstrukcyjne, które pozwoliły naszym pojazdom uruchamiać się, wspinać i pracować na wysokości blisko 6000 m n.p.m., zapewniają również niezawodność podczas codziennej eksploatacji.

Film dokumentalny na temat wyprawy 5 Fordów na szczyt wulkanu „The World’s Highest Marathon” miał swój debiut 11 lipca podczas wydarzenia „The Big Thing” w miejscowości Three Forks w stanie Montana, a od 12 lipca jest dostępny w serwisie YouTube.

Jason DeVries jest kierownikiem działu kalibracji układów napędowych Forda

1 Zgodnie z oficjalnymi danymi homologacyjnymi Ranger Raptor uzyskuje emisję CO2 315 g/km (WLTP) i osiąga zużycie paliwa 13,8 l/100 km (WLTP). Deklarowane zużycie paliwa/zużycie energii w cyklu WLTP, emisja CO2 i zasięg napędu elektrycznego mierzone są zgodnie z wymaganiami i specyfikacjami technicznymi regulaminów europejskich (WE) 715/2007 i (WE)2017/1151 w aktualnym brzmieniu. Przyjęta obecnie procedura testowa pozwala na porównanie wyników uzyskanych przez różne typy pojazdów oraz różnych producentów.

Próba ustanowienia rekordu świata w maratonie na największej wysokości została przeprowadzona przy udziale doświadczonych lokalnych przewodników, znających teren, oraz wykwalifikowanego personelu medycznego, który monitorował warunki i dbał o bezpieczeństwo uczestników. Nie należy podejmować prób powtórzenia tego wyzwania.

Przed jazdą terenową zawsze zapoznaj się z dodatkiem do Instrukcji Obsługi, poznaj teren i trudność trasy oraz używaj odpowiedniego sprzętu zabezpieczającego wyprawę.

Obserwuj Ford Polska

Obserwuj Ford Polska – Samochody Dostawcze

Chcesz otrzymywać informacje prasowe na swój adres e-mail?

Zapisz się do naszej bazy kontaktów, jeśli chcesz być na bieżąco. Wszystkie ważne informacje otrzymasz bezpośrednio na swój adres e-mail.

Ściśle niezbędne pliki cookies

Te pliki cookies są niezbędne do poruszania się po witrynie i korzystania z jej poszczególnych funkcji. Gromadzone informacje dotyczą sposobu korzystania z witryny internetowej i umożliwiają nam zapewnienie żądanych przez Państwa usług.