Wszyscy z niecierpliwością czekali na kolejny rozdział w historii Forda. Główna scena znajdowała się w Detroit, jednak wizyta w centrum technicznym dała jasno do zrozumienia, że Ford powraca na tor jako potęga techniczna, nie tylko jako sponsor teamów.
Prędkość ma w Formule 1 znaczenie nie tylko w kontekście czasu okrążenia, ale także tempa rozwoju. Istotnym bezpośrednim wkładem w działalność Red Bull Ford Powertrains jest wytwarzanie zaawansowanych komponentów z wykorzystaniem technologii druku 3D. Udało się skrócić czas produkcji prototypu z 16 do zaledwie pięciu dni. Jeśli projekt poddaje się usprawnieniom szybciej niż rozwiązania konkurencji, nie sprowadza się to jedynie do inżynierii, lecz do konsekwentnego zdobywania przewagi.
Wyzwanie techniczne jest spore, bo mierzymy się z grupą uznanych producentów i z przewagą ich wieloletnich doświadczeń. Aby zniwelować tę różnicę, inżynierowie zajmujący się symulacjami, tacy jak Kevin Ruybal, opracowali specjalny model, którego efekty uzyskuje się tysiąc razy szybciej, niż gdyby opracować je badaniami w czasie rzeczywistym. Dla kierowców to ogromna zaleta, ponieważ mogą wypróbować zachowanie silnika z pomocą symulatora i przekazać swoje uwagi, zanim jeszcze podzespół zostanie wyprodukowany. Dzięki połączeniu filozofii zwyciężania, budowanej przez Forda od ponad 120 lat oraz niesłabnącej dynamice działania Red Bulla, możemy brać udział w tworzeniu jednostki napędowej od podstaw.
Współpraca dotyczy nawet „centralnego ośrodka nerwowego” samochodu i skupia się na zużyciu energii, gromadzonej w akumulatorze. Tacy inżynierowie jak Sam Angeli i Mike Huang współpracują z zespołami Red Bulla, by znaleźć odpowiedź, jak łączyć energię elektryczną z energią ze źródła spalinowego.
Mike Huang opracował zaawansowane narzędzie, wykorzystujące programowanie dynamiczne, które pełni rolę stratega działającego w czasie rzeczywistym, doradzając systemowi pojazdu, kiedy dokładnie pobierać lub oszczędzać energię, aby uzyskać jak najszybszy wynik na torze. Nie chodzi tylko o wygrywanie wyścigów, ale o strategię zarządzania temperaturą i stanem naładowania. Są one tymi samymi elementami, które pomogą przyszłym seryjnym modelom elektrycznym Forda ładować się szybciej i osiągać jeszcze lepsze wyniki.
Wycieczka po centrum Red Bull Powertrains w Milton Keynes była okazją do zapoznania się z kipiącym od emocji światem F1, włącznie z wejściem do centrum kontroli wyścigu. To fascynujące, jak precyzyjnie, wręcz na poziomie technologii lotów kosmicznych, zarządza się startem w Grand Prix.
W trakcie rozmów technicznych dowiedzieliśmy się o ogromnej złożoności tego sportu: od ogromnego wysiłku fizycznego, związanego z wymianą kół, po horrendalny koszt kierownicy, która nie jest tylko prostym narzędziem w rękach Maxa Verstappena, ale działa jak superkomputer o wysokiej wydajności.
Wydarzenie było również okazją do sprawdzenia swoich umiejętności w zadaniu serwisowym w pit-stopie. Ta lekcja pokory pokazała, jak trudno jest zmienić koło pod presją czasu. Wiceprezes Forda Jim Baumbick dołączył do grupy, która wygrała, wymieniając cztery koła w imponującym czasie 4,5 sekundy.
Cieszyliśmy się z tego wyniku, ale jednocześnie zdaliśmy sobie sprawę z wyczynowego poziomu obsługi bolidów F1, ponieważ zawodowcy robią to o trzy sekundy szybciej. Rywalizacja w zespołach, testy szybkości reakcji i okrążenia na symulatorze toru Abu Zabi pozwoliły poczuć prawdziwą atmosferę tej dyscypliny sportu.
Podczas wieczornych rozmów Jim Baumbick, Karun Chandhok, Ben Hodgkinson i Kevin Ruybal rozmawiali o oczekiwaniach, związanych z nadchodzącym sezonem oraz o osiągnięciu synergii niezbędnej do rywalizacji na najwyższym poziomie w sportach motorowych.
Spacer po sali wypełnionej trofeami był świadectwem oszałamiającego sukcesu zespołu Red Bull, który zdobył ponad 300 nagród, w tym 10 tytułów mistrzowskich w klasyfikacji konstruktorów i 10 tytułów mistrzowskich w klasyfikacji kierowców. Przypomniało nam to o standardach, które musimy spełniać, łącząc nasze zespoły inżynierów w Michigan i Milton Keynes.
Przed nami, już w marcu 2026, ogromne wyzwanie. Zgrany zespół naszych inżynierów, pracujących w ekipie Red Bulla pokazuje co można osiągnąć, gdy połączy się siły dwóch graczy światowej klasy. Ford korzysta z najbardziej innowacyjnego laboratorium na świecie, dzięki czemu zarówno kierowcy wyścigowi, jak i klienci salonów sprzedaży otrzymują innowacje, na które zasługują. F1 to najtrudniejszy motoryzacyjny poligon doświadczalny, jednak w perspektywie przyszłości, firmy Ford i Red Bull Ford Powertrains są gotowe stawić czoła temu wyzwaniu.


